Ruch a nowe media i realia


Rzeczywistość, w jakiej przyszło nam żyć, bazuje na zaspokojeniu dwóch potrzeb społeczeństwa: komfort oraz ekonomia.
Jako komfort rozumiany jest aspekt dotyczący zarówno wygody fizycznej, cielesnej oraz luksusowego zaplecza możliwości do wykorzystania. Komfort także jest dogodnością pod względem psychiczno-emocjonalnym, np. to, jak się czuje człowiek, kiedy może scedować odpowiedzialność za swoje wybory na drugą osobę, zdając się na jej kompetencje.
Ekonomię można dwojako pojmować – cenimy ją zarówno w odniesieniu do finansów, jak i czasu – zatem to co szybkie i tanie jest poszukiwane i przeważnie bardziej pożądane przez ludzi żyjących bezrefleksyjnie w dynamicznie zmieniającym się świecie. Natomiast coraz bardziej elitarne staje się to, co jest drogie, bo wymaga poświęceń. Te wartości można też odnieść do edukacji.
Rozpoczął się okres walki o dostęp do informacji, a nie jak było do tej pory – do środków produkcji. Największą szansę w tej walce stwarza edukacja, która poprzez odpowiedni układ i dobór treści może przygotować dzieci i młodzież, a także dorosłych do korzystania z zupełnie innych możliwości pracy. Te możliwości wiążą się niewątpliwie z informatyką, technologią kształcenia, multimediami, które wzbogacają i uatrakcyjniają tradycyjnie rozumiany proces nauczania-uczenia się oraz zwiększają skuteczność działalności zawodowej. Wykorzystanie nowych technologii jest podstawowym warunkiem innowacyjności, postępu i nowatorstwa nie tylko w gospodarce, ale w kształceniu się nowej świadomości.
Wraz z próbami osiągania prorozwojowych celów rodzą się problemy. Obawy wobec cyfryzacji edukacji wynikają między innymi z niezaspakajania potrzeb ruchu przez dzieci. Mając na względzie wartości komfortu i ekonomii, a przy tym chcąc rozwijać kompetencje w zakresie korzystania z technologii informacyjno-komunikacyjnych przy jednoczesnym zaspokajaniu potrzeb ruchu, placówki edukacyjne stają przed nie lada wyzwaniem. Z pomocom przychodzą im liczne projekty, których celem jest poprawa jakości edukacji. Do placówek trafiają zakupione nowe sprzęty cyfrowe: tablice interaktywne, tablety osobiste, projektory multimedialne i inne. Pozostaje więc kwestia zaspokojenia potrzeby ruchu dzieci. W skomputeryzowanej atmosferze łatwiej o wysoki poziom stresu psychicznego, spowodowanego np. skupianiem myśli na tempie i efektach pracy, co wpływa na wzmożone napięcie mięśni, utrudniające prawidłowe funkcjonowanie ciała . Dlatego tak istotne jest, aby korzystanie ze sprzętu cyfrowego traktować jako dodatek do zajęć, a nie priorytet. Interesujące z punktu widzenia organizacji procesu nauczania jest to, że dzieci w wieku przedszkolnym w dużej mierze uczą się poprzez naśladowanie innych, w tym bardzo często nowego autorytetu, jakim jest nauczyciel. W pracy placówek przedszkolnych wskazać trzeba ogromną wartość dydaktyczno-wychowawczą dialogu z dziećmi oraz „niemożność zastępowania maszyną nauczyciela jako osobowości wskazującej drogi przeżycia i rozumienia odmiennego wartościowania zjawisk kulturowych” .
Szkoła przyszłości, jakiej wizje rozpościerane są w chwili obecnej, to miejsce, w którym nauka przebiega blokowo, wieloaspektowo i holistycznie przy dużym wsparciu technologii informacyjno-komunikacyjnych. Uczeń/uczennica w tej szkole będzie decydować o czasie, miejscu i tempie swojej pracy. Jadwiga Izdebska pisząc „technika magnetowidowa, komputerowa ciekawi dziecko (…) w coraz większym zakresie angażuje czas wolny [dziecka – M.M.]” , ujawnia lęki i obawy, jakie rodzą nowe technologie. Założyć zatem można, że istnieje realne zagrożenie zakłócenia procesu uczenia się spowodowane przez nowe media. Pomimo, iż aktywność fizyczna jest potrzebą ludzi w każdym wieku – a dzieci zwłaszcza – to wyniki badań wskazują na tendencję przekierowania aktywności na inny tryb życia.
Z badan CBOS wynika, że aż 59% Polaków deklaruje bierny sposób wypoczynku, a tylko 9% badanych – aktywny. Około 37,5% młodzieży spędza po 2-3 godz. dziennie przed telewizorem, 25% z nich przesiaduje więcej niż 4 godz. dziennie przed telewizorem lub komputerem, a 30% poświęca mniej niż 3 godz. w tygodniu na zajęcia ruchowe. Warto też zauważyć, że w ostatnich latach dramatycznie wzrasta liczba dzieci otyłych i z nadwagą. Ostatnie raporty wskazują, że odsetek dzieci z takimi dolegliwościami wynosi około 20% i ma, niestety, tendencję wzrostową.
Wspieranie ruchu u dzieci w wieku przedszkolnym ma ogromne znaczenie dla przyszłości naszego społeczeństwa. Swobodna aktywność fizyczna w zabawie dziecięcej pozwala na wyrobienie u dzieci obrazu rzeczywistego świata i związków przyczynowo–skutkowych, co ma niebagatelne znaczenie dla ich dalszego rozwoju psychicznego, poznawczego, emocjonalnego oraz społecznego. Korzystanie ze sprzętów najnowszej technologii może ten obraz wypaczyć.
Utożsamianie przekazu medialnego z rzeczywistością (…) występuje powszechnie, łatwo je wywołać, nie zależy od wyszukanego sprzętu, nie znika pod wpływem refleksji .
Tym bardziej uświadomione, refleksyjne, polisensoryczne i organoleptyczne doznawanie świata staje się w XXI wieku wyzwaniem dla placówek edukacyjnych, potrzebą i koniecznością dla harmonijnego rozwoju digital natiwes – dziecka żyjącego w cywilizacji cyfrowej. Przyszłość dzieci, które dziś wiercą się, nie mogą usiedzieć na miejscu, wiecznie się ruszają, mają odrapane kolana i łokcie ma szanse być wolna od niepożądanych wpływów multimediów, ale warunkiem jest akceptacja dzisiejszej dziecięcej motoryczności – także w placówkach edukacyjnych.